czyli blog o naszych wyprawach

Latest Posts Under: Biwakowanie

Gdy w nocy za oknem 3 stopnie o biwakowaniu z dziećmi można jedynie pomarzyć lub ewentualnie powspominać. Naszą dudusiową tradycją jest biwakowanie w domu:) Najpierw dmuchamy materace, wyciągamy śpiwory i wszyscy razem śpimy na podłodze. Wyobrażamy sobie, że jesteśmy pod namiotem. Opowiadamy historie, gramy czy tak jak dzisiaj czytamy. Dziś na tapecie była książka autorstwa Państwa Mizielińskich MAPY-OBRAZKOWA PODRÓŻ PO LĄDACH, MORZACH I KULTURACH ŚWIATA. Pozycja naprawdę godna polecenia. Oczywiście pod namiotem nie ma lampy więc czołówka sprawdziła się wyśmienicie. Japonia, Hiszpania czy Meksyk pomału odkrywały przed nami swoje tajemnice. Nasze wspólne biwakowanie uwielbiamy. Po pierwsze daje nam to możliwość spania całą czwórką a po drugie i trzecie i czwarte to możliwość wspólnego wspominania, planowania czy po prostu bycia ze sobą:)

Antonin

Pierwszy gorący weekend. Postanowiliśmy zatem wypróbować nasz nowy namiot. Razem z nasza głośną dwójeczką zaczęliśmy pakowanie. Wyszło co najmniej tyle bagażu jak na 2 tyg nad morze. A to tylko 2 dni. Podczas narady rodzinnej padło na Antonin. Niedaleko od Wrocławia, ceny przystępne opinie też więc jedziemy. Spokojnie się rozbiliśmy (pierwsze rozbicie namiotu zajęło głowie rodziny 20 minut więc całkiem fajnie). Pole namiotowe małe, namiotów i przyczep też niewiele. Po wstępnym ogarnięciu ruszyliśmy nad wodę. Plaża bardzo fajna, czysta i o godz. 11 całkiem pusta – przypomnijmy sobota 32 st. C w cieniu. Drzewek i zacienionych miejsc bardzo mało ale udało nam się znaleźć wolne miejsca. Młodzi nie wytrzymali zbyt długo na kocu i z impetem ruszyli do wody. No i …woda, hymmm ze wszystkich miejsc, w których byliśmy ta była najbrudniejsza. Po południu przy namiocie zasiedliśmy na mały odpoczynek. Okazało się jednak, że ubikacje i prysznice są dostępne dla […]

  W tym dziale opisywać będę nasze wypady pod namiot. Z pomysłem zakupu namiotu nosiliśmy się od dawna. Ale najpierw dzieci były za małe, później było chorobowo a w ubiegłym roku namiot kupiliśmy ale pogoda nie dopisała. W międzyczasie robiliśmy tak zwane DOMOWE BIWAKOWANIE. Na czym polega nasze domowe biwakowanie?? Dmuchamy materace, wyciągamy śpiwory i udajemy, że jesteśmy pod namiotem. Wypad z dziećmi pod namiot, nawet jak to są tylko 2 czy 3 dni, wymaga bardzo dobrej organizacji. Zwłaszcza jeśli chodzi o pakowanie….. Pierwszy raz miałam wrażenie jakbym jechała na co najmniej 2 tygodnie. Z podstawowego bagażu zrobiła się cała góra. Na szczęście po obradach, negocjacjach i stanowczych cięciach zmieściliśmy wszystko do bagażnika:). Kolejne wypady były już luźniejsze. W tym roku udało się wybrać pod namiot z dziećmi co uważamy za sukces i będziemy chcieli kontynuować. Za każdym razem wybierzemy inną miejscówkę i inne pole namiotowe, żeby tzw. rozeznać teren.

Scroll To Top