czyli blog o naszych wyprawach

Latest Posts Under: Planszomania

Takenoko to pozycja rodzinna o prostych zasadach. Proste zasady wcale nie oznaczają nudnej gry. W tego typu grach dojście do perfekcji, wbrew pozorom, wymaga sporo myślenia i kombinowania co sprawia, że zarówno młodsi jak starsi fajnie spędzą czas. Gra jest perfekcyjnie wykonana, dopracowana w każdym detalu. A figurki pandy i ogrodnika po prostu wymiatają Zadaniem graczy jest realizowanie celów, za które otrzymuje się punkty. Wygrywa gracz z największą ich ilością. Zadania dzielą się na trzy grupy: pól, ogrodnika i pandy. Pierwsza grupa zadań polega na układaniu płytek wg. wzoru, druga grupa to sadzenie pędów bambusa a trzecia to zebranie tychże pędów dla głodnej pandy. Grę rozpoczynamy od płytki startowej czyli tzw. stawu. Każdy z graczy dostaje po jednej z kart zadań i …. do dzieła. Każdy nasz ruch oraz ruch przeciwnika sprawia, że plansza pięknie się rozbudowuje. Sadzimy, zjadamy, dokładamy i nawadniamy Z uwagi na fakt, ze przeciwnicy nie znają swoich celów […]

ABALONE

Abalone jest z pozoru niezwykle prosta grą. Ja jednak powiedziałabym, że jest ciekawą grą logiczną z prostymi zasadami. To troszkę takie warcaby. Jest to gra dla 2 osób. Do dyspozycji mamy sześciokątną planszę, 14 kul białych i 14 czarnych. Celem gry jest wypchnięcie poza planszę 6 kul przeciwnika popychający swoje kule. Aby tego dokonać należy przesuwać w dowolnym kierunku 1,2 lub 3 swoje kule znajdujące się w jednej linii. Przesuwając 3 swoje kule możemy popchnąć do 2 kul przeciwnika, przesuwając 2 swoje  kule popychamy 1 kulę przeciwnika. Możemy też „uciekać” przeciwnikowi 1,2,3 kulami. Rozgrywka może trwać 15 minut ale może nawet 45 min. Wszystko zależy od umiejętności przeciwnika. Oprócz logicznego myślenia gra wymaga spostrzegawczości i koncentracji. Doskonała jako pierwsza gra logiczna. Na uwagę zasługuje też jakość wykonania. Bardzo porządna i dopracowana w szczegółach. Julka i Mateusz zachwyceni grą i co ważne Mateusz samodzielnie sobie radzi. Podsumowując: Świetna gra nawet dla […]

Pozycja ta początkowo  przyciągnęła moją uwagę szatą graficzną. Kiedy poczytałam o niej więcej wiedziałam, że musi znaleźć się w naszym domu. Nie tylko dzieci marzą, żeby być magikami:) Część dorosłych również (ja do tego grona zaliczam się z całą pewnością:)). Ale od początku….. Gra składa się z planszy, tajemniczego podziemia, magicznych magnetycznych pionków, nietypowej kostki (posiada oczka 1-4). Grę zaczynamy od ułożenia podziemnego labiryntu (możemy je ustawić wg. instrukcji lub własnego pomysłu), następnie przykrywamy planszą, wypowiadamy zaklęcie jednocześnie kręcąc grą oraz losujemy z woreczka magiczny element, który układamy na planszy.   Każdy z graczy musi zebrać jako pierwszy 5 elementów, które wcześniej pojedynczo losowane są z magicznego woreczka. Musi poruszać się zgodnie z liczbą wyrzuconych oczek,  jednocześnie omijając niewidoczne ściany, które umieszczone są w podziemiach gry:). Jeśli jednak gracz trafi na ściankę, metalowa kuleczka odpada i należy wrócić na pole startowe. Aby pokonać labirynt możemy włączyć naszą pamięć na ON […]

Pędzące żółwie to bardzo niepozorna gra, ale jakże wciągająca. Według nas to obowiązkowa pozycja, dla rodzin z dziećmi. Grę polecił nam sprzedawca na początku naszej planszówkowej drogi. Nie byłam do niej przekonana. Kilka pól i kilka drewnianych żółwi. Zaufałam jednak, bądź co bądź, znawcy tematu i tak to oto gra pojawiła się w naszym domu. Trzeba było zobaczyć moją miną po pierwszej czy drugiej partyjce:) Na czym polega gra tak bardzo ogólnie……….Każdy z graczy losuje kolor zwierzątka ale nie zdradza go przeciwnikowi . W związku z tym przeciwnicy nie wiedzą jaki kolor należy do którego z nich.  Poruszanie się po planszy wykonujemy za pomocą specjalnych kart. Celem gry jest dojście do mety jako pierwszy. Można tego dokonać samodzielnie,  niosąc na grzbiecie innych lub przemieszczając się wygodnie usadowionym na przeciwnikach . Układając plan zwycięstwa musimy pamiętać, że oprócz poruszania się do mety  musimy jednocześnie zmylić przeciwnika/ów, żeby nie wiedział którym żółwikiem jesteśmy. To […]

Carcassonne to wg. Nas najlepsza na ten moment gra familijna dla więcej niż 2 osób. Fenomen tej gry polega na tym, że jest równie dobra dla dwóch jak i 4 jak i 5 osób. To pozycja, z którą z chęcią zagra i młody i starszy. Gra strategiczna z elementami losowości. Do nas gra trafiła jako prezent na 5 urodziny Matusia. Powiecie, że za szybko…niekoniecznie. Co prawda na początku Mati był z jedną osób w drużynie ale teraz już radzi sobie super sam. Gra polega na tworzeniu miast, klasztorów czy dróg. Gracze wyciągają losowe elementy planszy i kładą na stole, układając przy sobie tak, aby stworzyć dany obiekt. Zresztą wszystkie zasady bardzo prosto opisane są w instrukcji – co jest niestety rzadkością. Do gry są rozszerzenia ale w związku z tym, ze mamy nową wersję dopiero na nie czekamy. Przeciętna rozgrywka trwa między 15-30 minut. Płytki są rzetelnie wykonane i bardzo […]

PATCHWORK

W Patchwork gramy od 3 dni, więc poniższy opis to pierwsze opinie i spostrzeżenia. Patchwork to nie robótki ręczne to logiczna gra planszowa dla 2 osób, w której głównym zadaniem jest „uszycie” patchworkowego kocyka. Każdy z graczy otrzymuje własną planszę, na której będzie szył swój kocyk z poszczególnych kawałków porozrzucanych wokół planszy czasu. Działania są ograniczone zarówno przestrzenią jak i czasem, który odmierza się na osobnej planszy poprzez wykonany przez nas ruch. W grze musimy też kontrolować nasz budżet, który reprezentują guziki. W związku z tym my decydujemy czy kupujemy drogie kawałki z guzikami wydając dużą część naszego budżetu, czy kawałek, który przesunie nas na osi czasu do pożądanego miejsca, czy też kawałek, który pasuje przeciwnikowi blokując go tym samym. Do tego zakupiony przez nas kawałek musi pasować do układanki na naszej własnej planszy. Taka trochę tetrisowa zabawa ale dużo bardziej urozmaicona. W Patchworku nie wygrywa ta osoba, która najszybciej […]

Rój to gra w naszym domu nr 1. Najczęściej gra w nią Julka z tatą ale i ja z Matusiem się włączmy. Nie dlatego, że lubimy ją mniej. Po prostu ciężko ją im wyrwaćJ Rój to gra dla 2 osób więc trzeba się dzielić. Rój dostał dudsiowy tato od Mikołaja. Miała to być gra dla nas rodziców na ponure zimowe wieczory. Bardzo szybko dołączyła Julka a po niej Matuś. Matuś jest troszkę za mały i co prawda zasady rozumie to konkurować strategicznie z dorosłymi jeszcze nie. Julka natomiast załapała i młóci jak stary. Ostatni wkręcił się w grę mój brat i z początku cichaczem pyta mnie się czy ma się Julce podłożyć czy może wygrać:)  Wygrała z nim 3:1 czym wujkowi wjechała na ambicję. Mistrz szachownicy zapowiedział już rewanż. Ale trochę o samej grze. To gra logiczna dla 2 osób gdzie zasady przypominają trochę szachy. Głównymi bohaterami są owady, które […]

Dyskusje nad naszym TOP 10 trwała trochę. Każdy Duduś ma swoje  ulubione planszówki ale po wspólnych burzliwych naradach ustaliliśmy 10 gier, w które lubimy grać najbardziej. W kolejnych wpisach przybliżymy każdą z gier. Opowiemy o zasadach, plusach i minusach a także o modyfikacjach. Są to nasze subiektywne opinie i wrażenia więc albo się z nami zgodzicie albo nie. Dudusiowe Top 10 gier planszowych 1. Rój 2.Carcassonne 3. Pędzące żółwie 4. Magiczny Labirynt 5.Dobble 6.Super farmer 7.Zgadnij kto to 8.Monopol 9.Ligretto 10 Było sobie życie

O planszówkach mogłabym pisać i pisać. Niezależnie czy w domu czy na wyjeździe, czy słońce świeci czy na dworze wieje i dmucha zawsze znajdziemy miejsce i czas, żeby pograć. Planszszówek mamy trochę i wciąż szukamy nowych. Kilka lub kilkanaście oddaliśmy bo albo z nich wyrośliśmy albo po prostu nam się nie spodobały. Gra nie musi być koniecznie edukacyjna. Gra powinna dawać nam radochę i uśmiech. To nasze kryteria. Tak jednak się składa, że te, które wybieramy zazwyczaj też rozwijają. Największym problemem na początku było dobranie takiej gry, żeby mogła grać w nią cała rodzinka. Czyli, żeby nie nudziła Julki ale żeby Matuś sobie radził. Często robimy tak, że na początku Mateusz jest z jedną osobą w drużynie i w ten sposób wszyscy możemy się dobrze bawić. Pierwsza planszówka to było grzybobranie. Matuś był malutki miał roczek, więc graliśmy tylko z Julką jak Matek sobie drzemał. Jula miała wtedy trzy latka […]

Scroll To Top