czyli blog o naszych wyprawach

Latest Posts Under: Wrocław

ZOO W LUTYM! CZEMU NIE?

Wrocławskie ZOO to niewątpliwie jeden z ważniejszych punktów na mapie Wrocławia. Zwłaszcza dla najmłodszych wizyta w nim jest niezapomnianym przeżyciem.  Historia tego miejsca sięga 1865 roku co sprawia, że jest on najstarszym ogrodem zoologicznym w Polsce. Staramy się choć raz  w roku odwiedzić to nasze wrocławskie ZOO ale zimą byliśmy byliśmy po raz pierwszy. Trochę się obawialiśmy, czy zwierzęta nie będą pochowane ale na szczęście te obawy były bezpodstawne. Pierwszy raz spędziliśmy w ZOO aż 6 godzin:). Nie było gorąco, nie było tłumów. Było idealnie. Głównym punktem było AFRYKARIUM. To niesamowite miejsce, zwłaszcza jeśli mamy je możliwość zwiedzić bez tłumów. Jak niesie wieść na stronie ZOO….to unikatowy na skalę światową  kompleks przedstawiający różne ekosystemy związane ze środowiskiem wodnym Czarnego Kontynentu. …. Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy od miejsca gdzie dominowały krokodyle. Jeden z nich to urodzony model. Uwielbia pozować….. i tak krok po kroku przechodziliśmy w coraz to głębsze zakamarki tego cudownego miejsca. […]

W ubiegłą niedzielę na zaproszenie Fundacji Rodzina i Przedsiębiorczość w ramach projektu SPACERY BADAWCZE wybraliśmy się do Teatru Lalek  na spektakl „Noc bez księżyca”. Celem projektu jest  poznanie utrudnień i problemów, z którymi spotykają się rodziny w odwiedzonych placówkach kulturalnych oraz zwiększenie otwartości instytucji kultury na rodziny z dziećmi. Zespoły badaczy (czyli w tym konkretnym wydarzeniu my:) ale nie tylko) ocenią miejsca oferujące wydarzenia kulturalne za pomocą ankiety. Projekt bardzo fajny dający możliwość zrobienia w miarę rzetelnej bazy miejsc odpowiednich dla dzieci a także ewentualną poprawę niedociągnięć w nich istniejących. Sam spektakl…Według nas za ciężki dla dzieci, nie bardzo dostosowany do młodego i bardzo młodego widza. Przedstawienie dla dzieci stworzone jedynie za pomocą gestu, obrazu i dźwięku, bez dialogów to naprawdę wyzwanie. Mam wrażenie, że niestety nie udało się mu sprostać, mimo bardzo dobrej grze aktorskiej i fajnej scenografii. Układy choreograficzne zbyt długie co sprawiało, że część dzieci wyraźnie zaprzyjaźniała się z […]

Czy bieganie z małym dzieckiem jest wskazane?? Czy 6,5 latka to małe dziecko?? Nie znam jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Sama jakoś specjalnie nie biegam. Krótkie dystanse i to dosyć nieregularnie – to tak delikatnie rzecz ujmując. Jula już od jakiegoś czasu chciała pójść ze mną potruchtać. Obiecałam jej, że dzisiaj ją zabiorę. Pobiegłyśmy pomału nad Odrę i później jej brzegiem. Inni truchtacze zaczepiali i gratulowali. Kiedy tylko chciała przechodziłyśmy w marsz. Sama do końca nie wiedziałam ile da radę i czy się spodoba. I gdy tak biłam się z myślami moje dziecko mówi: Mamo to jest wspaniałe, takie piękne widoki, nietoperze i my Teraz wiem, że po pierwsze będziemy chodzić częściej na wspólne bieganki a po drugie, że zamiast jęczeć i stękać, że mi się nie chce i nie mam czasu  powinnam popatrzeć na to oczami mojej córki.  Niemal 3 km, 80% truchtu. Według mnie super A jak na pierwszy […]

WSPINKI I NAPINKI

Czy 38 stopni Celsjusza w cieniu można nazwać niepogodą?? Nie wiemJ ale zarówno kiedy wieje, leje i grzmi jak i słońce świeci na najmocniejszych bateriach staramy się znaleźć jakieś inne zajęcie niż spacerowanie. Ścianek wspinaczkowych we Wrocławiu jest wiele, nigdy jakoś nie myśleliśmy, że nasze dzieci są na tyle duże, żebyśmy mogli spróbować. Przez przypadek zaczęłam dzwonić i okazało się, że w jednym miejscu są przygotowani na naszą dwójeczkę: http://www.centrumwspinaczkowe.pl/ Pierwszy raz pojechaliśmy na 30 min co wyszło po 15 minut wspinania. Matuś zrobił dosłownie kilka ruchów ale Jula dała radę. Weszła do połowy. Już później do wieczora o niczym innym nie słyszeliśmy. Postanowiliśmy więc zrobić Matkowi urodzinowe przyjęcie w tym miejscu. I tu kolejne zaskoczenie. Fajnie przygotowany stół i super obsługa. Ale oczywiście główna atrakcja to wspinanie. ….. Pierwsza poszła Julka i od razu zaliczyła sufit, później trudniejsza ścianka i na jeszcze trudniejszej doszła do polowy. W pewnym momencie […]

Wrocław odkrywany na nowo

Wrocław Moje miasto jak to często mówi najstarszy Duduś. Mimo, że kilka razy z niego się wyprowadzaliśmy zawsze wracamy. Teraz już, jak myślę, na stałe. We Wrocławiu wszystkie dudusie oprócz Julki się urodziły i większość życia spędziły. Jula postanowiła przyjść na świat w Warszawie ..ale ona od zawsze lubi się wyróżniać. Kiedyś lubiliśmy to miasto za klimat, urokliwe wrocławskie knajpki, uwielbienie do rockowych klimatów itp. Itd. Teraz poznajemy Wrocław oczami naszych dzieci i dodatkowe plusy dokładamy do i tak długiej listy. Jeśli trafimy na coś wartego naszej uwagi nie omieszkamy tu o tym wspomnieć.

Scroll To Top