ŚNIEŻKA – KRÓLOWA KARKONOSZY

facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail

na front

Rzutem na taśmę udało nam się zarezerwować nocleg w Karpaczu. To nie tak, że nie było całkiem miejsc ale 300- 600 zł. za noc to dla nas trochę za dużo w tym momencie:)  Pokój jak pokój, zostawiliśmy tylko rzeczy i ruszyliśmy na Śnieżkę.  Byliśmy w okolicach Western City więc z mapy wynikało, że najbliższy szlak to żółty. Mimo, że plan był inny, postanowiliśmy wybrać tą właśnie drogę. Około 2 km musieliśmy dojść do początku trasy, która przechodziła przez Punkt Informacji Karkonoskiego Parku Narodowego. Piękne widoki, szum strumyka, cisza i spokój mimo soboty i tłumów na dole.

WP_20150822_12_49_30_Pro

W tych okolicznościach swoim tempem doszliśmy do Schroniska „ Nad Łomniczką”. Spokój i cisza w tym momencie się skończyła :) Wzięliśmy pieczątki i poszliśmy dalej bo było już dość późno.

1

Dalej czerwonym szlakiem aż do Przełęczy pod Śnieżką. Łatwo nie było. Bardzo wąskie przejścia połączone z dużym ruchem w obie strony oraz dość sporym nachyleniem sprawiały, że co najmniej w połowie drogi oddałam swój plecak Dudusiowemu tacie bo był dla mnie zdecydowanie za ciężki. Niesamowite krajobrazy wynagradzają jednak wszelkie trudy.

17

Gdy doszliśmy do „Śląskiego Domu” musieliśmy dłuższą chwilkę odpocząć. Ogrom ludzi sprawiał, że odpoczynek był umiarkowany:). Szybka narada i małe Dudusie postanowiły wchodzić na samą Śnieżkę drogą trudniejszą ale krótszą …. Tą po prawej jak patrzycie na zdjęcie.

WP_20150822_14_38_34_Pro

Była dosyć wąska co przy tej ilości ludzi sprawiło, że utknęliśmy w korku:). Na szczęście można było na chwilkę odpocząć i popatrzeć na świat oczami ptaka.

3

Trochę nam to zajęło ale JEEEESTTTT udało się. Uśmiechy na twarzach Julki i Matusia utwierdziły nas, że ta wyprawa to była dobra decyzja.

4

Uhonorowaliśmy ten  wyczyn medalami, koniecznie złotymi, nabytymi w punkcie turystycznym :)

5

Po drodze mijaliśmy płaczące dzieci i zastanawiamy się czy to ma sens targać dzieciaki jeśli one tego nie chcą?? Chyba nie. Było też wiele maluchów, które wchodziły z uśmiechami i mimo wysiłku było widać, że sprawia im to radość.

Schodziliśmy już łatwiejszym szlakiem. Nie tyle, że trudny a raczej chcieliśmy ominąć te dzikie tłumy. Szlak, którym wchodziliśmy wyglądał z góry jak cienka, kreta niteczka.

15

6

Była godzina niemal 16 ale postanowiliśmy pójść jeszcze do Samotni. Spokojnym niebieskim szlakiem pomału, doszliśmy. Cudowny widok. Niezwykle rzadko zdarza mi się tak zachwycić miejscem. Jeszcze bardziej żałowałam, że nie udało mi się zarezerwować noclegu. Magicznie .. tak chyba bym to nazwała jednym słowem.

14 12  10

Koniecznie zaplanujcie to miejsce na swojej trasie jeśli wybieracie się w Karkonosze. Tam chcę spędzić 10 rocznicę ślubu. Kiedy pierwsze zauroczenie minęło postanowiliśmy coś zjeść. Było już późno i na dodatek zaczęło padać. Musieliśmy przyspieszyć mimo, że nie nacieszyliśmy się w pełni tym miejscem. Dalej niebieskim szlakiem do zielonego. Na samym dole okazało się, że do naszej bazy noclegowej zostało jeszcze 6,5 km. Dużo. Na szczęście dzieci miały jeszcze siły i dziarsko sobie wędrowały śpiewając piosenki.  Gorzej ze mną. Po ok 4 km tato musiał uruchomić plecy i pomóc trochę Matusiowi a później Juleczce. Niemal 25 km to naprawdę dużo.

W pokoju tylko prysznic i spanko.

Kolejny dzień bardzo chill outowy. Podjechaliśmy w CM Karpacz a później spokojnym spacerkiem do Świątyni Wang.

9

Kawka i lody, obmyślanie trasy.

21

Obiadek i czerwonym  szlakim do Tamy.

8

Malowniczy czerwony szlak sprawiał, że co chwilę się zatrzymywaliśmy i każdy kamień musiał być nasz:)

7

Na koniec skoszona łąka i nasze dzieciaki dały czadu bo przecież to idealne miejsce na turlanki.

11911195_857331941010479_572448531_n 19

Szkoda, że tak krótko:) Wrócimy jeszcze. Do Samotni na pewno.

A na koniec nasze dudusiowe selfie :)

20

 

facebookrss

4 Comments

  1. Brawo dla całej rodziny😃👍

  2. No to super może ja moja hanka podrośnie to też się wybierzemy. Ja zbytnio nie przepadam za chodzeniem, ale patrząc na fotki i opisy nabieram chęci :)

    • SUPER BYŁO. Wrócimy tam, tym razem na dłużej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>